pasta

6

>Miałem tylko 9 lat
>Uwielbiałem Petrucciego, miałem wszelakie single i wszystkie albumy DT
>Modliłem się do Johna każdej nocy przed snem, dziękując za to że żyję
>"Petrucci jest miłością", "Petrucci jest życiem" mówiłem"
>Tata to usłyszał i nazwał mnie pedałem
>Wiedziałem że jest zazdrosny o moje oddanie Johnowi
>Nazwałem go punkiem
>Dał mi trzy akordy darcie mordy i posłał mnie do łóżka
>Płakałem, bolały mnie uszy
>Leżałem w łóżku i było mi zimno
>Poczułem wszechogarniające mnie wibracje
>Coś mnie dotknęło
>Był to John Petrucci
>Byłem tak szczęśliwy w tym momencie
>Szepnął mi do ucha "To moje solo"
>Złapał mnie swoimi mocarnymi progresywnymi łapskami i powalił na ziemię tak, że stałem teraz na

rozwiązaniu zwodniczym dominanty VII stopnia fisis moll
>Jestem gotowy
>Rozpostarłem moje pośladki dla Petrucciego
>Spenetrował moją grotę nestle
>Bolało tak bardzo, ale robiłem to dla Petrucciego
>Czuję jak rozrywa mi dupsko a oczy zachodzą łzami
>Stawiam się naprzeciw jego riffom
>Chcę zaspokajać Petrucciego
>Ryknął swoim mocarnym sweepem na cały dom, zapełniając całe moje jelito grube swoją miłością
>Tata wchodzi do pokoju
>Petrucci patrzy mu prosto w oczy i rzekł "Dance Of Eternity zostało ograne"
>Petrucci wyszedł przez okno, zostawiając za sobą woń progu
>Petrucci jest miłością, Petrucci jest życiem

pasta
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Pożegnanie samotności

12

Dziś pójdziemy na spacer
tam gdzie wiatr dobrze wróży
tam gdzie nie ma nocnych stróży
gdzie księżyc swym światłem podróżnikom służy

Nie będziemy nic mówić
słowami dla nas będą
kwiaty pod stopami,
gwiazdy rozświetlające ciemność

Naszymi imionami
kolory oczu
ciepło dłoni
szczery uśmiech

jak własne dzieci przyjmą nas otwarte pola
a na nich my
krocząc już pewnie
pod czujnym okiem dębu - strażnika

z dala od tłumów
i jednocześnie
bliżej człowieka
jak nigdy wcześniej

Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.09820294380188