Wojo
6

Siedzisz sobie spokojnie 10lat w wojo brygada zmech.na zachodzie PL.
Taki Kłyś jak i 90% ziomeczków na robo, poszedłeś dawno temu jak było bezrobocie i wydawało się być całkiem fajną opcją i jakoś tak zostało.
Co jakiś czas szkolenie, wyjazdy, pierdoły, ale 90% czasu spokój byle nie odpierdalać. Całe życie, dom, żona, rodzina, przyjaciele na zachodzie PL. #cywilizacja, drogi, infrastruktura. Stonks
Łukasz sprowadza mudżynów samolotami i pada hasło pakujta się jedziecie na Podlasie. Mudżyni uzbrojeni w patyki jak w memes ach, nie wiadomo czy i kiedy można wrócić do chałupy. Not stonks. A jeszcze Kurski przywozi Ci asereje ja deje debetutituriri na poprawę humoru xD

Wojo
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Pasta toaletowa
19

Bądź mną. Anon lelewel 12.
Miej nerwicę na punkcie higieny. Zęby trzy razy dziennie myte - bo tak higienistka powiedziała. Łapy pucowane po każdym tknięciu pisiora. Prysznic dwa razy dziennie. No i największy twój dramat - dwójka.
Papier taki, papier siaki, papier owaki. Jakbyś nie tarł rowa, ślad wilka zostaje.
Maybe I'm kredka.
Szukasz po internetach rozwiązania. Wbijasz na fora higieniczne, podpytujesz lekarzy. Próbujesz wyciagnąć magiczną kombinacje która spowoduje że na twoim anusie nie zostanie krztyna nieczystości.
Nawet dietę zmieniasz, nic nie pomogło.
Nagle odkrycie. Od miłośników chińskich bajek dowiadujesz się że w kraju kwitnącej brukwi mają bidety.
O ja cierpiedole, to musi być piękne.
Biegniesz do rodziców i błagasz, kupcie bidet.
Stary się puka w czoło, stara płacze że jesteś LPG, brat ciągnie łacha, siostra zamkneła się w pokoju i ryczy.
Synek - podo staray- łazienka ma wszystkiego 2 metry kwadratowe. Kibel, wanna, pralka, umywalka. Tam się nie ma jak obrócić nawet, a ty mówisz żeby drugi kibel wstawić.
Rozpacz motrzno.
Ale nie poddajesz sie. Dupa musi lśnić.
Zaczynasz kombinować.
Mycie zadu nad wanną.
Konczysz dwójkę. Nadmiar materiału usuwasz papierem. Przysiadasz na brzegu wanny, prysznicem od spodu myju myju, mydło też jest - no generalnie poślady zrobione na błysk.
Jesteś przenajszczęśliwszym człowiekiem na świecie.
Czujesz się czysty.
Po jakimś czasie odkrywasz że przestaje ci to wystarczać. Czyścisz zwieracze coraz głębiej. Ciepła woda i mydło ułatwiają robotę.
Razu pewnego kawałek mydła wchodzi ci w dupe.
Obożejakpiecze.wav
Odruchowo napiszasz mieśnie i strzelasz kawałkiem mydła w wannę.
Ulga że weź.
Siła uderzenia była tak duża że kawałek się rozpłaszczył. W sumie fajna zabawa. Zaczynasz trenować. Po każdej defekacji i myciu strzelasz kawałkami mydła po całej wannie. Stopniowo twój skil rośnie. Strzelasz do proszków na drugim końcu łazienki. Potem, korzystając z faktu że starzy pracują do późna a rodzeństwo wychodzi, strzelasz mydłem przez cały przedpokój.
Dochodzisz do takiego poziomu że z ośmiu metrów trafiasz w plastikowy kubek.
Starzy idą do kina, a ty masz plan. Defekacja, ablucja i kawałeczki mydła. Siadasz dupom na parapecie i za pomocą analnej armaty strzelasz do ludzi z wysokości drugiego pietra.
No beka że ja nie wytrzymie.
Zaczynasz się śmiać.
Spadasz z parapetu.
Na zewnątrz.
Łamiesz nogi.
Nie możesz się ruszyć, ale na szczęście dobrzy ludzie zadzwonili pogotowie.
Pogotowie wzywa rodziców.
Stoją nad tobą i patrzą.
Leżysz na trawniku pod rodzinnym domem, z gaciami na kostkach i kawałkiem białego jelenia w dupie.
Twarze ratowników mówią wszystko i nic.
Matka szlocha.
W oczach ojca gaśnie światło.
Tydzień później starzy kupują deskę myjącą.
Jednak profit.

Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Bitwa w autobusie
13

Słuchajcie tego.
Dziś rano wchodzę do autobusu.
Zajebany ludźmi.
Mam złamaną rękę.
Poręczy się no kurde nie utrzymam.
Torbę trzymam zdrową ręką.
Patrzę "miejsce dla inwalidów" jest przy samym wejściu.
Na jednym miejscu siedzi stara baba.
Już patrzę na nią i widzę że wszystkie lata chrząkania sobie odbije.
Staje przy niej.
Patrzę jej prosto w oczy.
Widzę przerażenie.
Lubię patrzeć prosto w oczy ofierze zanim ją zniszczę.
"Ekhem"
Pierwsze uderzenie.
Zalewa się potem.
"Ekhem!"
Cios krytyczny.
Ludzie patrzą na te epicką walkę.
Trącenie torbą.
Obrażenia podwójne.
Już wie że jest pokonana.
Czeka na finiszera.
"EKHEM"
Przegrała.
Podnosi swoje tłuste dupsko z siedzenia.
Marsz przegranej na środek autobusu.
Słodki smak zwycięstwa.
Siadam dumny jak paw.
Młodzi ludzie wstają.
Wiwatują.
Kierowca autobusu zaczyna klaskać.
Stare baby jebać prądem.
Pozdrawiam cieplutko

Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.0974280834198