Prezent na 18

8

Historia sprzed wielu wielu lat. Czwarta klasa liceum czyli sezon na 18. Byliśmy w miarę zgrani więc robiliśmy sciepy na każdego cała klasa po kilka PLN a bliżsi kumple było delegowani do zakupu prezentu.
Ponieważ tyle co pojawiły się seks shopy była moda na kupowanie gumowych lal.

Ale jak trafilo że miałem iść z Bogdanem po prezent to wymyśliliśmy że kupimy maskę bdsm z suwakiem na ustach żeby było oryginalnie.

Wbijamy do sklepu przed nami para. Laska 8/9 i ultra chad po gadce sądząc. Gość pyta o bawole oko (pierścień na penisa z futrem dookoła zyby myzial łaskę). Babka wyciąga całe pudlo i daje im żeby wybrali.
Potem pyta nas i też daje całe podlo masek do wybrania.

Chad skończył wybierać i mówi : wezmę tego.
-73zl
-ile?!
-73 (to była jedna ósma pensji minimalnej)
Widać że gość się przeliczył bo w kabzie miał że dwie dychy. Ale na szybko mymyslil jak wybrnąć.
-czy to można myć?
-tak, letnia woda i mydłem.
- to ja potem przyjdę z kolegą i kupimy na spółkę.
Łaskę jakby piorun strzelił. Bogdan obok znieruchomiał i zaczyna się dusić. Na szybko sprawdza cenę tej co trzymał w ręku i drewnianym głosem mówi 'bierzemy te'.
Płacimy, wychodzimy i wyjemy ze śmiechu.
Kilka sekund puxnuej wychodzi laska z miną jakby miała tygodniowe zatwardzenie.

Patrzy na nas jak rechotamy i też zaczyna.
Chwilę później przemyka chad i ze spuszczonym łbem znika w tłumie.

0.038403987884521