Dyskusje ogólne
8 m
285
Witam szanowne grono dzidowcowe.
Chciałem się tylko podzielić pewnym doświadczeniem, mianowicie jeśli macie ciężko z matką swoich dzieci i nie daj Boże walczycie w sądzie o dzieci, o spotkania z nimi, o opiekę to pamiętajcie - DACIE RADĘ.
Aktualnie po dwóch latach walki z matką moich dzieci udało się wygrać, żeby synowie byli pod moją opięką, staram się ograniczyć matce władzę rodzicielską.
Część z Was pewnie powie "ale skurwiel z niego"... wręcz przeciwnie, matka uprowadziła mi dzieci na drugi koniec kraju 2 lata temu, nie poddając się pojechałem po nich i złożyłem wnioski do sądu, ku mojemu ździwieniu sąd przychylił się do mojego wniosku i na czas postępowania chłopacy są pod moją opieką.
Aktualnie walczę o alimenty, którę im się należą. Matka nie pracuje, nie daje mi grosza na ich utrzymanie, a ku jej zdenerwowaniu świetnie sobie dajemy radę.
Chciałem się wygadać i dać Wam mini światełko w tunelu, że DA SIĘ! Sądowo da się też ugrać.
Pamiętajcie drodzy samotni Ojcowie, kto jak nie my!
Trzymam kciuki za wszystkich Ojców, którzy walczą o swoje prawa względem dzieci.
WYPIERDALAM
Chciałem się tylko podzielić pewnym doświadczeniem, mianowicie jeśli macie ciężko z matką swoich dzieci i nie daj Boże walczycie w sądzie o dzieci, o spotkania z nimi, o opiekę to pamiętajcie - DACIE RADĘ.
Aktualnie po dwóch latach walki z matką moich dzieci udało się wygrać, żeby synowie byli pod moją opięką, staram się ograniczyć matce władzę rodzicielską.
Część z Was pewnie powie "ale skurwiel z niego"... wręcz przeciwnie, matka uprowadziła mi dzieci na drugi koniec kraju 2 lata temu, nie poddając się pojechałem po nich i złożyłem wnioski do sądu, ku mojemu ździwieniu sąd przychylił się do mojego wniosku i na czas postępowania chłopacy są pod moją opieką.
Aktualnie walczę o alimenty, którę im się należą. Matka nie pracuje, nie daje mi grosza na ich utrzymanie, a ku jej zdenerwowaniu świetnie sobie dajemy radę.
Chciałem się wygadać i dać Wam mini światełko w tunelu, że DA SIĘ! Sądowo da się też ugrać.
Pamiętajcie drodzy samotni Ojcowie, kto jak nie my!
Trzymam kciuki za wszystkich Ojców, którzy walczą o swoje prawa względem dzieci.
WYPIERDALAM