Wyspa Attu – Zapomniany Front II Wojny Światowej(Alaska)

0
Wyspa Attu – miejsce, o którym prawie nikt dziś nie pamięta.
Samotna, lodowa ziemia na końcu Aleutów, bliżej Rosji niż kontynentalnej Ameryki, w maju 1943 roku stała się areną jednej z najbardziej brutalnych i zapomnianych bitew II wojny światowej. To tutaj, w cieniu wielkich operacji na Pacyfiku i Europie, rozegrał się dramat, który dla uczestników stał się piekłem na ziemi.
W czerwcu 1942 roku Japończycy bez walki zajęli Attu i sąsiednią Kiskę, co było szokiem dla Stanów Zjednoczonych – pierwszy raz od ponad 100 lat wróg stanął na amerykańskiej ziemi. Dla Waszyngtonu miało to wymiar symboliczny i psychologiczny: Amerykanie nie mogli pozwolić, by obce wojska okupowały choćby najmniejszy fragment ich terytorium. Dlatego przygotowano plan odbicia wyspy – Operację Landcrab.
11 maja 1943 roku ponad 11 tysięcy żołnierzy amerykańskich wylądowało na Attu. Spodziewano się szybkiej akcji, tymczasem rozpoczął się koszmar. Pogoda zabijała równie skutecznie jak kule. Lodowate wiatry, mgły gęste jak ściana i błoto, które wciągało żołnierzy po kolana, sprawiły, że każdy krok był walką o życie. Sprzęt nie był przygotowany do warunków arktycznych, a amunicja i żywność ginęły w niekończących się burzach.
Japończycy pod dowództwem pułkownika Yamazakiego bronili się zaciekle, korzystając z naturalnego ukształtowania terenu. Ukryci w bunkrach i jaskiniach, prowadzili skuteczny ogień, a każdy atak Amerykanów kończył się wysokimi stratami. Po tygodniach wyczerpujących zmagań sytuacja obrońców była beznadziejna, ale zamiast kapitulacji Yamazaki wybrał desperacki krok.
29 maja 1943 roku rozkazał przeprowadzić banzai – samobójczy frontalny atak. Była to jedna z największych takich szarż w całej wojnie. Ponad 700 żołnierzy ruszyło do szturmu w gęstej mgle, przełamując linie amerykańskie i wywołując chaos. Walka przerodziła się w krwawe starcia wręcz, bagnety, noże, kolby karabinów. Była to apokaliptyczna scena – a ostatecznie niemal wszyscy atakujący polegli.
Bitwa o Attu zakończyła się dzień później. Cena była ogromna. Ponad 550 Amerykanów zginęło, 1200 zostało rannych, a kilkuset zmarło od ran, zimna i chorób. Straty japońskie sięgnęły niemal całego garnizonu – z 2400 żołnierzy przeżyło tylko 28. Była to jedyna lądowa bitwa II wojny światowej stoczona na amerykańskiej ziemi.
Jednak ofiarami byli także cywile. Rdzenni mieszkańcy Attu, Aleuci, zostali deportowani do Japonii. Wielu zmarło w obozach internowania. Ci, którzy wrócili po wojnie, nie mieli już dokąd – ich domy nie zostały odbudowane. Społeczność Attu przestała istnieć, a wraz z nią niemal wymarł język attu.
Dziś wyspa jest bezludna. Pozostały bunkry porośnięte tundrą, rozsypujące się fortyfikacje i nieliczne pomniki pamięci. Attu to cichy świadek wojny – miejsce, w którym człowiek zmagał się nie tylko z wrogiem, ale i z samą naturą. To historia zapomniana, niemal wymazana z podręczników, a przecież dla tych, którzy tam walczyli i ginęli, była końcem świata.
Film „Wyspa Attu – Zapomniany front II wojny światowej” opowiada o tej niezwykłej, tragicznej bitwie. To przypomnienie, że wojna toczyła się także tam, gdzie nikt się jej nie spodziewał. A pamięć o bohaterach, zarówno żołnierzach, jak i cywilach, nie może zniknąć w mgle zapomnienia.
Wyspa Attu – Zapomniany Front II Wojny Światowej(Alaska)
Wyspa Attu – Zapomniany Front II Wojny Światowej(Alaska)
Wyspa Attu – Zapomniany Front II Wojny Światowej(Alaska)
Wyspa Attu – Zapomniany Front II Wojny Światowej(Alaska)
0.036085844039917