Moje artystyczne ekscesy
Siema dzidki, to mój pierwszy wpis na tym forum, mimo że jestem tu od wielu lat. Często widzę że dodajecie tutaj tworzone przez was rzeczy, więc postanowiłem wrzucić coś od siebie
Siedząc w pracy zdarzy mi się czasem chwila wolnego, którą spędzam na robieniu drewnianych rameczek. Nie zawsze były tak urodziwe jak te na zdjęciach poniżej, ale jak się uczy czegoś od zera, potrzeba czasu by być w tym dobrym
Siedząc w pracy zdarzy mi się czasem chwila wolnego, którą spędzam na robieniu drewnianych rameczek. Nie zawsze były tak urodziwe jak te na zdjęciach poniżej, ale jak się uczy czegoś od zera, potrzeba czasu by być w tym dobrym
Nie jest to coś wybietnie niesamowitego, ale bardzo mnie relaksuje i pozwala się wyciszyć.
Ramki widoczne powyżej trafiły na tegoroczne licytacje dla WOŚP by Jurij miał na uran i ćpanie na woodstocku
Ramki widoczne powyżej trafiły na tegoroczne licytacje dla WOŚP by Jurij miał na uran i ćpanie na woodstocku
Kolejny segment to ramki zrobione jako prezenty. Pierwszą dostali moi znajomi jako część prezentu ślubnego, drugą zaś właścicielka pewnego malucha, która zaraziła mnie pasją do youngtimerów
Ostatnie zdjęcie pokazuje jeden z moich zjebanych pomysłów, czyli produkcja hurtowa na obóz konny, po podliczeniu materiałów i czasu spędzonego przy produkcji moge powiedzieć że spokojnie wyszedłem na zero
Część napisów wypalonych na ramkach są zasługą mojej dziewczyny, niestety Ja kaligrafem nie zostanę. Do ramek "wośpowych" używałem grawera laserowego dzięki czemu nie bałem się o to, że na końcówce zepsuje godziny swojej ciężkiej pracy
To tyle, spierdalam
Część napisów wypalonych na ramkach są zasługą mojej dziewczyny, niestety Ja kaligrafem nie zostanę. Do ramek "wośpowych" używałem grawera laserowego dzięki czemu nie bałem się o to, że na końcówce zepsuje godziny swojej ciężkiej pracy
To tyle, spierdalam
