Streszczenie książki 2 (czytam żebyście wy nie musieli) "Jedna rzecz"

5
Tytuł: " Jedna rzecz"
Autor:  Gary Keller, Jay Papasan
TLDR: " Całkeim spoko warto na początku roku"

Streściłem w kilku zwięzłych punktach wszystkie rozdziały:


Selekcjonuj to czym się zajmujesz

nie bój się skrajności

odrzucaj/odkładaj na potem  wszystko co nieistotne

Listy zadań dla lamusów dają złudzenie produktywności

Nie obwiniaj się za  to ze się rozpraszasz

Dyscypliny używaj tylko do stworzenia nawyków

Twórz nawyki  po  jednym na raz

Daj sobie  dużo czasu na wytworzenie  nawyku średnio 66dni maks 200

Masz mało energii każdego  dnia  wydaj ją na to co ważne

Nie zużywaj energii na pierdoły

Zaczynaj od najważniejszych rzeczy

W życiu osobistym i zawodowym są inne  zasady

W pracy “ jedna rzecz”

W życie nie możesz  zaniedbywać drobnych różnych rzeczy(relacje z ludźmi)

Myśl przebojowo cele muszą być ambitne

Raczej nic gotowego ci nie podpasuje musisz se uszyć własne rozwiązanie

nie bój się działać odważnie

Do trafnych odpowiedzi prowadzą  trafne pytania

Zawsze pytaj się sam siebie o jedną rzecz ona poprowadzi cię przez wszystkie poziomy

Uwierz w jedną  rzecz

Korzystaj ile się da

niech to stanie  się  nawykiem

Przypomnienia o jednej rzeczy mogą pomóc

Skorzystaj z pomocy innych

Analizuj trendy

Szczęście nie  jest celem tylko produktem ubocznym na drodze do spełnienia

Dąż do jednej rzeczy, sensu życia(który sam sobie nadasz)

Priorytet jest tylko jeden

cel teraźniejszy musi prowadzić do długofalowego

zapisuj cele

Działaj konsekwentnie

Rezerwuj czas na jedną rzecz

Chroń swój czas na jedną rzecz

Zawsze dawaj z siebie wszystko

Nie wystarczy zapierdalać trzeba to zrobić z pomysłem i ten nowatorski sposób to klucz

Warto odbijać od kogoś pomysły(w sensie konsultować je)

Zacznij mówić nie

Pogódź się z tym że nad wszystkim nie panujesz

Zawsze rezerwuj energię na jedną rzecz a inne olej

Otoczenie ma Ci sprzyjać opanuj je
Streszczenie książki 2 (czytam żebyście wy nie musieli) "Jedna rzecz"
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Wszystkim równo - gówno

17
Wszystkim równo - gówno
Coś tam ostatnio się przebija, że Polacy nie ustępowali wiele Niemcom przy eksterminacji Żydów w trakcie II WŚ. Ano, tak się składa, że zawsze i wszędzie się znajdzie jakiś wyjątek potwierdzający "regułę", a jak jeszcze stworzysz odpowiednie warunki, to już w ogóle kokodżambo. Po co o tym pierdolę? Czytam książkę napisaną przez Austriaka, który przeżył Oświęcim i nie pierdoli się w tańcu tylko opisuje konkretne sytuacje z konkretnymi nazwiskami - Niemcy, Polacy, Ruscy, Austriacy - tu nie ma reguły, są dobrzy i są źli w każdej grupie. Właśnie doszedłem do rozdziału o żydowskich więźniach funkcyjnych (czyli takich mających namiastkę władzy) - i tu się dopiero zaczyna rollercoaster. Bez zbędnego pierdolenia - największymi antysemitami w obozie byli semici. Jak skończę rozdział, a będą ciekawscy, to w komentarzach mogę parę fragmentów umieścić. Kończę i czytam dalej. Miłej sobotuni i smacznej kawusi.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.11568784713745