Nowy czy używany

72
Hej, 
stoję przed kupnem swojego pierwszego samochodu, pomimo tego, że prawo jazdy mam od 10 lat i ciągle czymś jeżdżę. W końcu jednak postanowiłem kupić swoje własne. Zastanawiam się nad tym czy brać nowy z salonu (około 110 tysięcy) czy przykładowo dwu-trzy letni za 25 tysięcy mniej. A może jeszcze coś starszego i tańszego, ale niestety bez tych wszystkich udogodnień? Przy nowym mam gwarancję na 4 lata i tym samym spokój (faktycznie tak to działa? Nie ma tam jakiś dużych wyłączeń?)
Ale jednocześnie obawiam się, że przy nowym będę patrzył z lupą na każdą ryskę czy odprysk na lakierze. Tak samo boję się dużej straty na wartości samochodu... Nigdy nie brałem nowego auta, ani nikt z moich znajomych stąd pomyślałem, że spytam Was drogie Dzidki. Jakie są Wasze opinie? Warto dołożyć do nowego czy po prostu poszukać sprawdzonego używanego? Mówimy o samochodzie pokroju standardowa KIA, Ford, Hyundai - nic prestiżowego, ot zwykła, średnia półka tyle, że świeża.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Motoryzacja czyli jak postarzać części

4
Motoryzacja czyli jak postarzać części
Na obrazku cześć układu EGR i od lewej czerwony: rurka spalin stal nierdzewna połączona z plastikowym kolektorem ssącym w którym zatopiono miedzianą nakrętkę. Miedź z kwasówką to spoko połaczenie więc aby nie było spoko używamy śrubki ze stali czarnej słabo ocynkowanej i już nie jest spoko.  Dochodzi do korozji elektrycznej i mamy kolektor do wyjechania bo nakrętka przy próbie odkręcenia obraca się w plastiku. Z drugiej strony rurki mamy aluminiowy zawór do którego producent również użył materiałów które mają dużą różnicę potencjałów. W efekcie żadna śruba z EGR nie wykręciła się wszystkie urwane.  Zawór do wymiany. Niby nie  powinienem narzekać z wymiany świec żarowych za 200pln + części robi się naprawą na 2 dni. Klient będzie płacił.  I wszystko w busie z przebiegiem poniżej 200k od nowego w jednych rękach. Zadbany wszystko na czas naprawiane.  najważniejsze że żółwie dławią się słomkami a nie kolektorami więc nie ma problemu. Wracam do roboty dziś nadgodziny pewne
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.10886788368225