Francuski technik z firmy Free (jeden z największych operatorów telekomunikacyjnych we Francji) nagrał swoją wizytę u klienta w typowej imigranckiej dzielnicy.
W przeważającej większości lokatorów przedmiotowych bloków utrzymuje się z świadczeń socjalnych, nie podejmuje legalnej aktywności zawodowej oraz nie reguluje należnych opłat za najem i media.
Stan ten prowadzi do systematycznej i celowej degradacji oraz dewastacji wspólnej przestrzeni mieszkalnej.
Powyższe zjawisko stanowi najdobitniejszy dowód daleko idącej niekompatybilności tej grupy ludności z kulturą i standardami cywilizacyjnymi Europy.
Całokształt kosztów związanych z budową, utrzymaniem, ciągłymi remontami oraz usuwaniem skutków aktów wandalizmu ponoszą podatnicy - w zdecydowanej większości biali obywatele państw europejskich. Tym samym finansują oni nie tylko samo istnienie tych osiedli, lecz także własne narażenie na skutki ich destrukcji.
Doświadczenie wszystkich państw europejskich, które przeprowadziły politykę masowej imigracji z obszarów kulturowo odległych, wskazuje, że proces ten niezmiennie
kończy się identycznym rezultatem.
W związku z powyższym należy postawić pytanie, czy Polska i jej podatnicy rzeczywiście zamierzają świadomie podjąć się finansowania i powielenia tego modelu na własnym terytorium.