W Sądzie Rejonowym w Lubinie trwa proces burmistrza Chocianowa, Tomasza K., oskarżonego o kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu, spowodowanie kolizji drogowej i ucieczkę z miejsca zdarzenia. W chwili zatrzymania mężczyzna był agresywny wobec policjantów, groził im wyrzuceniem z pracy i powoływał się na pełnioną funkcję, a badanie wykonane kilka godzin po zdarzeniu wykazało 2,6 promila alkoholu we krwi. W ramach obrony Tomasz K. stwierdził, że w chwili zdarzenia był trzeźwy, a napił się dopiero później.
Jednak to nie zarzuty, a dość osobliwy wniosek obrony był tym elementem procesu, o którym mówi się teraz najgłośniej. Adwokat burmistrza wnioskowała bowiem o przeprowadzenie małego eksperymentu, w ramach którego jej klient miałby na sali sądowej spożyć 600 ml wódki, żeby sprawdzić, jak szybko oskarżony jest w stanie skonsumować taką ilość alkoholu.
Sędzia poprosiła o opinię prokuratora. Ten stwierdził, że to dość głupi pomysł, bo może to stanowić bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia bądź życia spożywającego. Sędzia była podobnego zdania, więc ostatecznie nici z eksperymentu.