W Polsce energia w 70% jest z węgla, a 30~40% rynkowej ceny prądu wynika z opłat, które producenci prądu muszą ponosić z tytułu zakupów uprawnień do emisji CO2. Kłopot z uprawnieniami do emisji CO2 jest taki, że będzie ich coraz mniej (z roku na rok przyznawanych jest o 5% mniej uprawnień dla tego samego poziomu emisji). Zatem koszty uprawnień będą coraz wyższe, a pieniędzy uzyskiwanych przez rządy na modernizację energetyki – coraz mniej.
W pierwszych trzech latach obowiązywania systemu opłat ETS2 jego łączny koszt dla przeciętnej rodziny wyniesie od ponad 6 do 10 tys. zł i będzie gwałtownie rósł w kolejnych latach. Polska jest jednym z krajów, które najdotkliwiej odczują ten element Zielonego Ładu.