Kulshedra (alb. także Kuçedra) to jedno z tych stworzeń, które w folklorze nie zamieszkują jednego typu siedliska. Można wręcz powiedzieć, że unoszą się nad krajobrazem dolin Albanii jak pogoda. Jest uosobieniem groźnych zjawisk pogodowych, takich jak burze, ulewy i powodzie. Uosabia niszczycielską siłę żywiołu wody, która w krótkim czasie potrafi zniszczyć plony, przerwać drogi i odebrać ludziom poczucie sprawczości. W opowieściach z gór i dolin Albanii nie trzeba jej zobaczyć, by w nią wierzyć. Wystarczy usłyszeć nocny grzmot i uznać, że to nie tylko chmury się ścierają, lecz działają siły, które mają swoje imiona.
Jedno z najbardziej sugestywnych świadectw pozostawiła Mary Edith Durham, podróżniczka i badaczka Bałkanów. Wspomina, że podczas gwałtownych burz jej towarzysze mówili wprost, iż Kulshedra walczy z Drangue (Drangonim). W tej relacji Kulshedra bywa przedstawiana jako żeńska istota sprowadzająca na ludzi nawałnice i potoki. Natomiast Drangoni jako siła męska, która ją odpiera. Durham dodaje przy tym uwagę o lokalnej nieufności wobec tego, co kobiece. Tradycyjnie żeński pierwiastek przypisuje się tu gwałtowności i skłonności do siania chaosu.
To rozróżnienie jest ważne, ponieważ Kulshedra nie funkcjonuje jedynie jako typowy smok z bajki, lecz jako model myślenia o katastrofie. Burza przestaje być bezosobowym zjawiskiem meteorologicznym, a staje się atakiem. Skoro jest atak, musi istnieć przeciwnik, obrońca, zasady i przynajmniej minimalna nadzieja, że da się ten żywioł odeprzeć. Tak działa folklor w miejscach, gdzie natura potrafi w kilka godzin zniszczyć ludzki wysiłek i przywrócić warunki skrajnej niepewności.
Współczesne ujęcia antropologiczne pokazują, że Kulshedra ma także drugie oblicze, bardziej złożone niż jedynie figura zniszczenia. Badaczka Nataša Gregorič Bon, analizując mity w kontekście wody i rzek, przypomina, że opowieści o Kuçedrze wiążą ją z przestrzenią wodną oraz z tzw. „trzema pięknościami”: morzem, niebem oraz ziemią. Na ich tle Kuçedra bywa figurą brzydoty i lęku, ale zarazem pozostaje bytem dwuznacznym. Może przynieść powódź, burzę albo suszę, a jednocześnie bywa wyobrażana jako siła, która pilnuje porządku światów i w pewnym sensie współtworzy życie. Mit ten rzadko opowiada się dziś w całości, lecz jego sens wraca w rozmowach o rzekach, katastrofach oraz o „władzy”, która powinna panować nad wodą.