Drukowanie pokazane na ekranie : )
Hobby
1 d
141
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Wyniki głosowania za systemem kaucyjnym
220
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
Kret w sercu FBI (2001): dwadzieścia dwa lata zdrady Roberta Hanssena
Wiedza
22 godz.
31
Sprawa Roberta Philipa Hanssena zapisała się na najczarniejszych kartach historii amerykańskich służb specjalnych, stanowiąc jedną z najbardziej niszczycielskich katastrof kontrwywiadowczych, z jakimi kiedykolwiek musiały zmierzyć się FBI oraz CIA. Przez dwadzieścia dwa lata, począwszy od końca lat siedemdziesiątych aż do pamiętnego 2001 roku, ten niepozorny z zewnątrz oficer amerykańskiego kontrwywiadu metodycznie przekazywał Związkowi Radzieckiemu, a następnie Federacji Rosyjskiej, tysiące stron najbardziej strzeżonych tajemnic państwowych. Działalność Hanssena nie była jedynie statystycznym wyciekiem danych, ale brutalną zdradą, która pociągnęła za sobą egzekucję co najmniej kilku kluczowych źródeł agenturalnych operujących na najwyższych szczeblach KGB i radzieckiej armii, a także zniweczyła wieloletnie, kosztujące setki milionów dolarów programy technologiczne. Zanim jednak ten destrukcyjny proceder przybrał ostateczny kształt, nic nie zwiastowało nadciągającej burzy. Robert Hanssen, urodzony 18 kwietnia 1944 roku i wychowany twardą ręką przez despotycznego ojca, policjanta z Chicago, nosił w sobie głęboko zakorzenione poczucie niższości i nieustanną potrzebę udowadniania własnej racji. Po ukończeniu studiów chemicznych w Knox College, a następnie porzuceniu stomatologii na Northwestern University na rzecz tytułu MBA z rachunkowości oraz krótkim epizodzie w chicagowskiej policji, w 1976 roku wstąpił w szeregi Federalnego Biura Śledczego. Bardzo szybko trafił do pionu, którego głównym zadaniem było zwalczanie obcego szpiegostwa. Na pozór jawił się jako wzorowy obywatel, gorliwy i konserwatywny katolik związany z organizacją Opus Dei, a także oddany mąż i ojciec sześciorga dzieci. Ta idealna, krystaliczna fasada sprawiła, że przez dekady pozostawał poza jakimkolwiek marginesem podejrzeń. W rzeczywistości jednak był człowiekiem o skrajnie narcystycznym usposobieniu, pełnym pogardy dla swoich przełożonych i napędzanym chorobliwą ambicją, by udowodnić, że potrafi przechytrzyć cały system bezpieczeństwa supermocarstwa.
Zdrada nie narodziła się z dnia na dzień, lecz dojrzewała w umyśle Hanssena powoli. Po przeprowadzce do nowojorskiego biura FBI w 1978 roku, gdzie zajmował się katalogowaniem radzieckich oficerów wywiadu pod przykrywką dyplomatyczną, Hanssen po raz pierwszy nawiązał kontakt z wywiadem wojskowym GRU w listopadzie 1979 roku. Zgłosił się wówczas do biur Amtorga — sowieckiej centrali handlowej, będącej powszechnie znana przykrywką dla GRU — i zaoferował swoje usługi. W ciągu kolejnych dwóch lat przekazał radzieckiemu wywiadowi wojskowemu wrażliwe informacje, w tym tożsamość cennego agenta CIA i FBI w strukturach GRU, generała Dmitrija Poljakowa. Ten proceder dobiegł kresu wiosną 1981 roku, gdy żona Hanssena, Bonnie, natknęła się w piwnicy ich domu na korespondencję z GRU. Hanssen zbagatelizował odkrycie, twierdząc, że wciskał Rosjanom bezwartościowe informacje, żeby wyłudzić od nich pieniądze. Na naleganie żony udał się jednak do kapłana Opus Dei, wyspowiadał się i przez kolejne lata w małych ratach oddawał pieniądze na katolicką dobroczynność. Ziarno zostało jednak zasiane. Hanssen zrozumiał, że dysponuje wiedzą, za którą wrogowie Ameryki są w stanie zapłacić ogromne pieniądze, a on sam potrafi działać w cieniu bez wzbudzania niepokoju w agencji.
Prawdziwy przełom w tej mrocznej historii nastąpił 4 października 1985 roku. Tego dnia na dom Wiktora Degtiara, oficera KGB stacjonującego w Alexandrii w Wirginii, dotarła listem zaadresowana do niego koperta. Wewnątrz znajdowała się druga, zapieczętowana koperta z instrukcją, by dostarczyć ją nieodpieczętowaną do Wiktora Czerkaszyna, szefa kontrwywiadu KGB w ambasadzie radzieckiej w Waszyngtonie. Wewnątrz znajdowała się anonimowa oferta od człowieka podpisującego się jedynie literą „B", który w zamian za sto tysięcy dolarów proponował przekazanie najściślej tajnych projektów amerykańskiej wspólnoty wywiadowczej. Aby uwiarygodnić swoje intencje, Hanssen bez cienia wahania wydał trzech oficerów KGB potajemnie współpracujących z Waszyngtonem: Borisa Jużyna, Walerija Martynowa i Siergieja Motorina. Martynow i Motorin zostali odwołani do Moskwy, gdzie po procesach pokazowych wykonano na nich wyroki śmierci; Jużyn trafił do więzienia na piętnaście lat, skąd zwolniła go ogólna amnestia. W korespondencji z Rosjanami, w której używał także pseudonimu „Ramon Garcia", Hanssen kategorycznie odrzucił możliwość jakichkolwiek spotkań twarzą w twarz. Jako wytrawny analityk doskonale zdawał sobie sprawę z ryzyka inwigilacji, dlatego narzucił własny, rygorystyczny system komunikacji oparty wyłącznie na tak zwanych martwych skrzynkach. Były to niepozorne, ukryte przed wzrokiem osób postronnych miejsca, w których agenci z dwóch wrogich obozów mogli bezpiecznie wymieniać materiały i gotówkę.
Prawdziwy przełom w tej mrocznej historii nastąpił 4 października 1985 roku. Tego dnia na dom Wiktora Degtiara, oficera KGB stacjonującego w Alexandrii w Wirginii, dotarła listem zaadresowana do niego koperta. Wewnątrz znajdowała się druga, zapieczętowana koperta z instrukcją, by dostarczyć ją nieodpieczętowaną do Wiktora Czerkaszyna, szefa kontrwywiadu KGB w ambasadzie radzieckiej w Waszyngtonie. Wewnątrz znajdowała się anonimowa oferta od człowieka podpisującego się jedynie literą „B", który w zamian za sto tysięcy dolarów proponował przekazanie najściślej tajnych projektów amerykańskiej wspólnoty wywiadowczej. Aby uwiarygodnić swoje intencje, Hanssen bez cienia wahania wydał trzech oficerów KGB potajemnie współpracujących z Waszyngtonem: Borisa Jużyna, Walerija Martynowa i Siergieja Motorina. Martynow i Motorin zostali odwołani do Moskwy, gdzie po procesach pokazowych wykonano na nich wyroki śmierci; Jużyn trafił do więzienia na piętnaście lat, skąd zwolniła go ogólna amnestia. W korespondencji z Rosjanami, w której używał także pseudonimu „Ramon Garcia", Hanssen kategorycznie odrzucił możliwość jakichkolwiek spotkań twarzą w twarz. Jako wytrawny analityk doskonale zdawał sobie sprawę z ryzyka inwigilacji, dlatego narzucił własny, rygorystyczny system komunikacji oparty wyłącznie na tak zwanych martwych skrzynkach. Były to niepozorne, ukryte przed wzrokiem osób postronnych miejsca, w których agenci z dwóch wrogich obozów mogli bezpiecznie wymieniać materiały i gotówkę.
Ten niezwykły, pozbawiony bezpośredniego kontaktu taniec szpiegowski trwał latami. Hanssen informował swoich oficerów prowadzących o gotowości do przekazania przesyłki za pomocą banalnych sygnałów, takich jak kawałek białej taśmy samoprzylepnej umieszczonej na konkretnym znaku drogowym. Następnie, pod osłoną dyskrecji, zostawiał czarne worki na śmieci wyładowane cennymi informacjami, przyklejając je od spodu do drewnianych kładek w Foxstone Park w miejscowości Vienna w stanie Wirginia. W zamian radzieccy, a później rosyjscy agenci zostawiali w wyznaczonych skrytkach gotówkę, diamenty oraz nowe instrukcje. Z czasem wynagrodzenie Hanssena urosło do oszałamiającej kwoty miliona czterystu tysięcy dolarów — sześćset tysięcy wypłaconych bezpośrednio w gotówce i diamentach, pozostałe osiemset tysięcy zablokowane na jego koncie w rosyjskim banku. Informacje, które w tym czasie wypływały z jego rąk, miały dla Stanów Zjednoczonych katastrofalne skutki. Wśród ponad sześciu tysięcy stron dokumentów oraz dwudziestu sześciu dyskietek komputerowych znajdowały się plany ciągłości dowodzenia na wypadek globalnej wojny nuklearnej, a także niezwykle delikatne szczegóły dotyczące procedur amerykańskiego wywiadu technicznego. Najboleśniejszym technologicznym ciosem było jednak zdradzenie istnienia ściśle tajnego tunelu pod nowo budowaną ambasadą Związku Radzieckiego w Waszyngtonie. Ten wspólny projekt FBI i Agencji Bezpieczeństwa Narodowego kosztował setki milionów dolarów i miał stanowić inżynieryjny majstersztyk pozwalający Amerykanom na stały podsłuch dyplomatów. Dekonspiracja tego przedsięwzięcia oznaczała bezpowrotną utratę potężnego narzędzia wywiadowczego, a sam Hanssen dosłownie spalił lata ciężkiej pracy amerykańskich techników. Co gorsza, w drugiej połowie lat osiemdziesiątych podobne zbrodnie popełniał Aldrich Ames z CIA, przez co amerykańskie służby długo błądziły we mgle, przypisując większość winy wyłącznie jednemu człowiekowi i ignorując przecieki bezpośrednio z FBI — takie jak ostrzeżenie udzielone przez Hanssena radzieckiemu wywiadowi o śledzeniu podejrzanego o szpiegostwo dyplomaty Felixa Blocha.
Po krótkiej przerwie na początku lat dziewięćdziesiątych, podyktowanej wzmożoną czujnością po upadku Związku Radzieckiego, Hanssen podjął w 1993 roku ryzykowną próbę wznowienia współpracy — podszedł osobiście do oficera GRU na parkingu rosyjskiej ambasady, ujawnił swój kodowy pseudonim „Ramon Garcia" i przedstawił się jako „niezadowolony agent FBI". Rosjanin, nieznający pseudonimu, odjechał bez słowa, a Rosja złożyła oficjalny protest w Departamencie Stanu, uznając całe zdarzenie za prowokację. Mimo iż Hanssen dosłownie odsłonił karty, dochodzenie wewnętrzne FBI nie pociągnęło za sobą żadnych konsekwencji. W 1999 roku nawiązał wreszcie trwały kontakt z rosyjską Służbą Wywiadu Zagranicznego. Przez cały ten czas, wykorzystując rosnące znaczenie raczkującej komputeryzacji, wykreował się w strukturach biura na eksperta do spraw cyberbezpieczeństwa. Ta nowa rola była paradoksem w najczystszej postaci: człowiek, który miał stanowić pierwszą linię obrony baz danych FBI przed atakami z zewnątrz, zyskał niczym nieograniczony dostęp do wewnętrznych systemów, z których bezkarnie kopiował pliki i zacierał ślady. Przełom w poszukiwaniach kreta nastąpił dopiero pod koniec dekady, kiedy to Stany Zjednoczone zapłaciły siedem milionów dolarów byłemu oficerowi rosyjskiego wywiadu za dostęp do wewnętrznych akt archiwum SWR. Zabezpieczone w ten sposób odciski palców z foliowej torby używanej w martwych skrzynkach oraz nagrania rozmów telefonicznych — w których rozpoznano charakterystyczny cytat z przemowy generała Pattona do 3. Armii, wielokrotnie wcześniej używany przez Hanssena — wreszcie wskazały na właściwego człowieka. Rozpoczęto wówczas operację o kryptonimie „Gray Day", której sercem stał się młody pracownik FBI, Eric O'Neill. Został on przydzielony jako asystent Hanssena do nowo powstałego działu, z ukrytym zadaniem śledzenia każdego kroku doświadczonego szpiega. O'Neill musiał znosić ataki paranoi, nieustanne testy inteligencji i trudny charakter swojego przełożonego. Punktem kulminacyjnym tej operacji było niepostrzeżone skopiowanie przez młodego agenta danych z elektronicznego organizera Hanssena w krótkim oknie czasowym, gdy ten został wywabiony na strzelnicę. Zaszyfrowane notatki z urządzenia dostarczyły niezbitych dowodów na to, że zdrada wciąż trwa i planowane są kolejne operacje w martwych skrzynkach.
Finał tego dramatu rozegrał się 18 lutego 2001 roku, w scenerii doskonale znanej zarówno zdrajcy, jak i ścigającym go agentom. Tego zimowego dnia Hanssen skierował się do swojego ulubionego parku w Wirginii, z rutynową precyzją nakleił sygnał na znak i ostrożnie ukrył ciężki worek pod drewnianym mostkiem nad strumieniem w Foxstone Park. Kiedy odchodził z miejsca przekazania tajnych materiałów, natychmiast otoczył go kordon uzbrojonych funkcjonariuszy. Złapany na gorącym uczynku rzucił jedynie cyniczne, wymowne zdanie: „Co wam tak długo zajęło?". Zgromadzony materiał dowodowy nie pozostawiał złudzeń, dlatego w ramach ugody procesowej, mającej uchronić go przed karą śmierci, agent przyznał się do czternastu zarzutów szpiegostwa i jednego zarzutu spisku. W lipcu 2001 roku złożył formalne przyznanie się do winy, zobowiązując się do współpracy ze śledczymi i szczegółowego opisania wyrządzonych przez siebie strat. W maju 2002 roku został ostatecznie skazany na dożywotnie pozbawienie wolności bez cienia szansy na zwolnienie warunkowe i trafił do najpilniej strzeżonego więzienia w Kolorado, gdzie zmarł 5 czerwca 2023 roku na raka jelita grubego. Konsekwencje jego podwójnego życia wymusiły na FBI bolesny rachunek sumienia. Specjalna komisja pod przewodnictwem Williama Webstera obnażyła systemowe błędy agencji: ślepe zaufanie do stażu pracy, naiwną wiarę we własną nieomylność i fatalne braki w audytach systemów informatycznych. Historia Roberta Hanssena udowodniła, że nawet najbardziej zaawansowane zdobycze techniki i wielomiliardowe budżety potężnych mocarstw nie są w stanie obronić państwa, gdy najsłabszym, a zarazem najgroźniejszym ogniwem okazuje się lojalny na pozór człowiek, trawiony przez wybujałe ego i wewnętrzne poczucie krzywdy. Zrozumienie tego zagrożenia płynącego z samego serca instytucji na zawsze zmieniło oblicze amerykańskiego wywiadu.
Źródła:
https://irp.fas.org/ops/ci/hanssen_affidavit.html
https://spyscape.com/article/the-inside-story-what-motivated-deadly-fbi-kgb-spy-robert-hanssen-to-betray-america
https://www2.gwu.edu/~magazine/archive/2007_law_summer/docs/feat_oneill.html
https://irp.fas.org/ops/ci/hanssen_indict.html
https://www.waymarking.com/waymarks/wm28QY_The_Last_Dead_Drop_used_by_Robert_Hanssen
https://www.cdse.edu/Portals/124/Documents/casestudies/case-study-hanssen.pdf
https://www.deseret.com/2001/3/4/19573102/spy-suspect-may-have-exposed-embassy-tunnel-project-in-d-c/
https://www.nytimes.com/2001/03/04/us/us-thinks-agent-revealed-tunnel-at-soviet-embassy.html
https://www.washingtonpost.com/archive/politics/2001/03/11/fbi-offered-officials-tours-of-secret-tunnel-under-soviet-embassy/c2e7e4fe-67d2-4c92-b980-da9f7d96dc05/
https://www.washingtontimes.com/news/2008/jul/25/scrutiny-intensified-after-tactical-missteps/
https://www.youtube.com/watch?v=U0aagkl4JIE
https://www.tandfonline.com/doi/pdf/10.1080/08850607.2024.2350422?needAccess=true
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7095113/
https://www.qeios.com/read/1Y0PWK/pdf
https://irp.fas.org/ops/ci/hanssen_affidavit.html
https://spyscape.com/article/the-inside-story-what-motivated-deadly-fbi-kgb-spy-robert-hanssen-to-betray-america
https://www2.gwu.edu/~magazine/archive/2007_law_summer/docs/feat_oneill.html
https://irp.fas.org/ops/ci/hanssen_indict.html
https://www.waymarking.com/waymarks/wm28QY_The_Last_Dead_Drop_used_by_Robert_Hanssen
https://www.cdse.edu/Portals/124/Documents/casestudies/case-study-hanssen.pdf
https://www.deseret.com/2001/3/4/19573102/spy-suspect-may-have-exposed-embassy-tunnel-project-in-d-c/
https://www.nytimes.com/2001/03/04/us/us-thinks-agent-revealed-tunnel-at-soviet-embassy.html
https://www.washingtonpost.com/archive/politics/2001/03/11/fbi-offered-officials-tours-of-secret-tunnel-under-soviet-embassy/c2e7e4fe-67d2-4c92-b980-da9f7d96dc05/
https://www.washingtontimes.com/news/2008/jul/25/scrutiny-intensified-after-tactical-missteps/
https://www.youtube.com/watch?v=U0aagkl4JIE
https://www.tandfonline.com/doi/pdf/10.1080/08850607.2024.2350422?needAccess=true
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7095113/
https://www.qeios.com/read/1Y0PWK/pdf
