Offtop
1

13
Miałem dzisiaj znowu poświęcić noc na dalsze prace przy 486, ale...
Wystawka! A raczej zbiórka elektrozlomu pod remizą OSP, ale to nawet lepiej bo wszystko w jednym miejscu...
I wpadły dwa kolejne Złomki :V
Optimus, format AT, ale na pokładzie już slotowy Celeron oraz ATI Rage 3D na AGP, a wszystko uzupełnione o 64mb SDRAM... Pod koniec 1998 roku to był podstawowy komputer do pracy i lżejszych gierek, ale u nas... U nas to był cud techniki, bo kogo było wtedy stać na Pentiuma II z GeForce 256?
Także zmiana planów, dzisiaj szybkie odszczurzanie, mycie i w weekend poleci na aukcję. A zasilacz zatrzymam, za tego zgniłka z wczorajszej dzidy.
Offtop
Jak widzicie znalazłem też tego pod spodem, ale cóż... ECS P6IEAT, Celeron 433mhz z rodziny Mendocino, zintegrowaną grafika, 2x64mb SDRAM, brak dysku, napęd CD, zasilacz Codegen...
Wróci skąd przyszedł, jedynie napęd sobie zostawię. No, ewentualnie wrzucę rivę TNT2 i puszczę za jakieś 5 dyszek, a nuż ktoś akurat takiego low-endowego złomka do gry w pierwszego Half Life poszukuje.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
1000
1000
400
100
+26

Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
6 261 45 45

182
Siema dzidki 
Trafił mi się ostatnio strasznie zgnity komputer z procesorem 486sx 25mhz, 4mb ramu oraz grafiką Tridenta VGA o zawrot ej pamięci graficznej 512kb. Elektrycznie wymaga małych napraw, ale się włącza i jakoś pracuje - ale - obudowa jest masakrycznie zgnita, a każdy element pokryty jest rdzą. Dzisiaj zaczynam zabawę w przywrócenie go do stanu świetności.
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Absolutnie najważniejszą rzeczą do zrobienia w komputerach z tej epoki jest pozbycie się akumulatorka podtrzymującego RTC (zegar czasu rzeczywistego) oraz BIOS. Niepilnowany wykipi niczym mleko przy najbliższej okazji, a kwas wyżre laminat, ścieżki czy nawet całe komponenty dookoła (rezystory, kondensatory i podobna drobnica). Ja na szczęście zdążyłem ją wyciąć w ostatniej chwili (jeszcze u sprzedającego), bo już się rozszczelniła.
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Następny krok to rozmontowanie całości do ostatniej śrubki, selekcja podzespołów na te do odratowania I na te do złomowania. U mnie teoretycznie wszystko dałoby się uratować, ale odpuszczę sobie stację dyskietek 3.5 cala - jest ich cała masa, sam posiadam kilkanaście a ta tutaj obecna jest strasznie pożółknięta i nie pasuje odcieniem do frontu, którego wybielać również nie zamierzam - obecny wygląd dodaje mu uroku. Stację 5.25 również podmienię na swoją, czystą i w pełni sprawną ale ta tutaj też dostanie drugie życie - po prostu później.
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Kolejny jest napęd CD (rzadkość w komputerach tej klasy). Technicznie sprawny, ale znowu - strasznie brudny i podrdzewiały. Wymaga rozebrania, gruntownego czyszczenia, pozbycia się rdzawek i lakierowania warstwą ochronną. Dlaczego więc go ratować, skoro CD jest na pęczki? Ano dlatego, że to tak zwany krokodyl - biały kruk. W dodatku ma swój własny, oryginalny kontroler na ISA.
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Następnie pozbyłem się zasilacza, w standardzie AT. Ten poza zupełnie zgnitą obudową ma też duże ogniska korozji na elektronice. Pójdę więc na łatwiznę, wsadzając na jego miejsce nowy zasilacz ATX z odpowiednią przejściówką, ewentualnie innego zasilacza AT po odpowiednim i profesjonalnym serwisie - nie ma co ryzykować uszkodzeniem tak wiekowego sprzętu.
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Teraz można już zabrać się za wyciąganie i czyszczenie kart rozszerzeń. Zrobiłem to jeszcze zanim wpadłem na pomysł podzielenia się moim hobby, więc są już czyste i błyszczące. A co my tu mamy?
No to po kolei
Trident TVGA9000B, grafika VGA 512kb - zupełnie wystarczająca do pracy oraz gier z epoki 386 i 486 (a mówimy tutaj o Doomie czy Wolfenstein 3D, panowie Romero dopiero zaczynali myśleć nad czymś takim jak Quake). Tutaj wyjątkowo zrobiłem foto przed oraz po.
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Następnie karta dźwiękowa: legendarny SoundBlaster Pro 2, model CT1600. Oparty o kultowy chip Yamaha OPL3, YMF262.
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Ostatnią kartą rozszerzeń jest modem telefoniczny, który w tamtych czasach oznaczał tylko jedno - komputer pracuje w firmie, i to bogatej. Bardzo bogatej, bo mają internet! No dobra, to równie dobrze mogła być jakaś wewnatrzna sieć, aczkolwiek słaby jestem w te klocki więc pewności nie mam. Dzisiaj jedyne co można z nim zrobić to podłączyć pod zewnętrzne ustrojstwo i posłuchać, jak wdzwania się do naszej fikcyjnej sieci.
Brudny, bo zabrakło mi już sił.
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Teraz zostało tylko wyszarpać płytę główną, odkręcić gniazdo gameport, pozbyć się korozji z elektroniki oraz gniazd, wypiaskować lub wyszlifować obudowę, naprostować krzywe blachy, zabezpieczyć wszystko odpowiednim lakierem i złożyć wszystko do kupy, ale to już w następnym odcinku...
Projekt 486 reanimacja. Odcinek 1 - Striptease
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
1000
1000
400
100
+2578

Flashback
1

0
00:00
00:00
Download
1000
1000
400
100
+51

Ta jedna scena, w kinie prawie się zesrałem.
1

7
00:00
00:00
Download
1000
1000
400
100
+33
0.11916208267212