Robię co roku... teoretycznie bigos powinien składać się z resztek ale kto mi zabroni zrobić go przed świętami.
Warto jeszcze podkreślić, że bigos jest jak dupa... każdy ma swoją. Jedni gotują mięso w kapuście, inni dodają mandarynek (styl Choroszczański), a ja podaję wam swój.
Ilości na garnek taki nie za duży, taki żeby twoja matka dała radę mieszać bigos głową.
1300 g karkówki
• 500 g boczku (surowy lub wędzony)
• 500 g kiełbasy (różne rodzaje) fajnie jakby nie była to śląska z biedry...
• ok. 0.7kg wołowina (nie polędwica czy ligawa)
• 1,5 kg kapusty kiszonej
• 1 kg kapusty białej
• 3 cebule
• czosnku (ile lubisz, 4 ząbki albo cała główka)
• 2 garści suszonych grzybów
• 0,7l czerwonego wytrawnego wina (0,5L do bigosu i reszta dla ciebie)
• 2 małe jabłka (obierz ze skórki bo są woskowane)
• 2 garści suszonych lub wędzonych śliwek
• 6 goździków
• 1 łyżeczka ziela angielskiego
• 1 łyżeczka jałowca
• 1 łyżka kminku
• 5 liści laurowych
• 1 łyżka imbiru
• 1 łyżka młotkowanego pieprzu
• 1 łyżka czosnku granulowanego
• 250 g koncentratu pomidorowego
• Baaaardzo duża garść majeranku
Na drugi dzień znowu zgotuj bigos i dopiero dodaj (prawie) całą resztę... jabłka (tarte lub krojone), śliwki (pokrojone), wszystkie przyprawy... NIE DODAWAJ KONCENTRATU!
Znowu gotujesz godzinę na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając.
Trzeciego dnia, zagotuj i znowu godzina na wolnym gotowaniu. Po 45min. Dodaj koncentrat, dociągnij do godziny, dopraw jak czegoś ci brakuje i taki gorący możesz ładować od razu do słoików, zakręcać, odkładać do góry dniem a żeby się "złapały" (dłużej postoją)
Dla czemu koncentrat na sam koniec? Bo uwielbia się przypalać...
rodzaje mięs i przypraw są dowolne.
Są złote zasady których warto się trzymać...
- 3 dni gotowania po ok. Godzinie
- koncentrat na sam koniec
- dobrze przysmażone mięso
Smacznego.