Ostatnio jest dużo informacji odnośnie Yasuke z Japonii, więc jako ciekawostkę postanowiłem wrzucić historię innego dworskiego Murzyna, a konkretnie Murzyna cara Piotra Wielkiego.
Historia ludzi kolorowych na dworach różnych władców jest stara jak świat, traktowani zapewne jak zwierzęta z dworskiej menażerii. Jednak kilka jednostek przeszło do historii, edukowani i szkoleni w specjalistycznych umiejętnościach, aby zapewne władca mógł się chwalić jakie "sztuczki" potrafi ich pupil.
Przedstawiam postać Abrama Pietrowicza Hannibala, który przebył drogę od tureckiego niewolnika mającego korzenie abisyńskie (tereny Etiopii) do rosyjskiego szlachcica, przez kapitana we francuskiej armii za panowania Ludwika XV, do generała w rosyjskiej armii i gubernatora Tallina (w Estonii).
Do tego pradziadek najsłynniejszego rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina, który historię swojego przodka opisał w swoim utworze "Maur Piotra Wielkiego".
Jako ciekawostkę jeszcze dodam historię, gdy jego druga żona Christina Regina von Schöberg urodziła syna to był cały biały, a to wskazywało na oczywistą niewierność małżonki wobec opisywanego Murzyna.